stendra avanafil skin care medicine
interrupting cheap viagra viagra resumed vertically MKS Orkan Sochaczew • OrkanSochaczew.PL • piłka nożna • rugby



KS ORKAN WSPIERAJA
http://www.sochaczew.pl

http://gmina.e-sochaczew.pl

http://eco-service.com.pl

http://www.klaudiusz-trans.pl/

http://promyksochaczew.pl

http://taniekupowanienet.shoparena.pl/

http://mosir.sochaczew.pl

http://www.mars.com/poland/pl/index.aspx

http://bestchem.com.pl

http://conradd.dl.interia.pl/

http://lesneskrzaty.info.pl

http://bigway.pl

http://hegor.pl

http://sarens.pl



http://spc.pl

http://galeriatop.pl

http://bakoma.pl

http://dinstal.pl

   Historia Rugby
Rugby, to nadal dla wielu Polaków egzotyczna i niezrozumiała gra, dla nas mieszkańców Sochaczewa – to wielka miłość i chluba.

Gra ta narodziła się dnia 7 kwietnia 1823 roku, gdy William Webb Ellis, podczas meczu Footballowego, sprytnie ominął przepisy gry, chwycił piłkę w ręce i z nią pobiegł. Wydarzenie to miało miejsce w miejscowości Rugby, od której gra przyjęła nazwę.

Jest to sport typowo męski (chociaż w wielu krajach grają w rugby także przedstawicielki płci pięknej, w Sochaczewie też było kilka trenujących dziewcząt), zespołowy, wymagający od zawodników dużej sprawności ogólnej, szybkości i siły. Zawodników charakteryzują takie cechy charakteru jak: odwaga, koleżeńskość, solidarność z innymi członkami drużyny, czy szacunek dla przeciwnika.

Jak doszło do tego, że ta „jajeczna” gra na stale zadomowiła się w Sochaczewie?

Jesienią 1971 roku z inicjatywy Polskiego Związku Rugby zorganizowano w Sochaczewie pokazowy mecz pomiędzy reprezentacją Polski seniorów i kadrą młodzieżową. Na trybunach zasiadło kilka tysięcy kibiców. Wielu z politowaniem kiwało głowami, wielu drwiło, jednak w głowach kilku z nich pojawiła się myśl – zacznijmy w TO grać. Jak pomyśleli tak zrobili. Edward Grzelak, Marian Wendkowski i Bogdan Pietrak, przypomnieli sobie o STEFANIE WYDLARSKIM, wówczas nauczycielu wychowania fizycznego, historii i geografii, który w przeszłości uprawiał rugby – grając w AZS Warszawa, Lotniku Warszawa, a także w reprezentacji Polski. Magister Stefan Wydlarski znany był w Sochaczewie, gdyż w latach 60-tych, tworzył sekcję lekkoatletyczną „naszego jubilata”, był jej trenerem oraz czołowym zawodnikiem (medale Mistrzostw Mazowsza w trójskoku i skoku w dal). „Namierzony Pan Stefan” początkowo nie chciał się zgodzić, lecz jak sam po latach wspomina, od początku wiedział, że będzie musiał się zgodzić.

„Siedzę z córką w kawiarni i pijemy herbatę pod wielkie ciacha z kremem. Do lokalu wchodzi pięciu młodych, rosłych chłopaków i przysiadują się do nas. Namawiają mnie i przekonują żebym do nich przystał. Ledwie się opędziłem (...). Przeczuwałem, że łatwo się nie poddadzą (...) Wiedziałem już – chwycili mnie i już nie puszczą”.

/Sportowiec z dn. 25.11.1975r. – „Jajo w Sochaczewie”/

Byli zawodnicy, był trener – do współpracy wciągnięty zostaje inż. Edward Kobek, za pozwoleniem którego, rugbiści zaczynają działać pod szyldem Ogniska TKKF PMEiUP „Energomontaż Północ” Do współpracy zaproszono także inż. Wiesława Domachowskiego. Ważną rolę w tym okresie czasu odegrał ówczesny prezes PZR Leon Radzikowski, który przysłał pięć piłek oraz przepisy gry. Było więc wszystko! Najważniejszy był zapał. Młodzi adepci rugby trenowali na boisku Technikum Mechanicznego, szatnia była „pod płotem”, a kąpiel w domu. Często więc, przyszli „idole Sochaczewa” wracali po treningu mocno umorusani.

Pierwszy mecz sparingowy Sochaczewianie rozegrali dnia 30 marca 1972 roku z Orłem Warszawa, ulegając 0:15. Kolejne mecze ze Skra Warszawa i Mazovią Mińsk Mazowiecki, z oczywistych powodów zakończyły się porażkami.

Drużyna zostaje zgłoszona do rozgrywek II ligi już w sezonie 1972/73. Pierwszy mecz ligowy rozegrany został 27.08.1972 roku. Przeciwnikiem była drużyna Mazovii Mińsk Mazowiecki. Nasi rugbiści przegrali 10:24, a skład w tym, historycznym meczu był następujący:

Karol Lewandowski, Tadeusz Karaluch, Jerzy Kowalczyk, Edward Grzelak, Mieczysław Syperek, Wojciech Karlicki, Wojciech Klusek, Zbigniew Szymczak, Hieronim Gensler, Krzysztof Ciesielski, Bogdan Pietrak, Mirosław Cybulski, Zbigniew Rozmarynowski, Jaromir Rozmarynowski, Krzysztof Brzustowski.

Po kilku przegranych meczach i zapłaceniu „frycowego” już 29.10.1972 r. nasi zawodnicy odnoszą PIERWSZE ZWYCIĘSTWO. W pokonanym polu zostaje Ogniwo Sopot (13:6). Punkty w tym meczu zdobyli: Marian Wendkowski 6, Zbigniew Szymczak 4 i Stefan Wydlarski 3.

Ostatecznie drużyna wygrywa dwa mecze i zajmuje szóstą pozycję. W okresie tym zawodnicy „dokładają do interesu” wyjazdy na mecze odbywają się za własne pieniądze, a TKKF, pod szyldem wycieczek zakładowych, pomaga wynajmować autokar. Podczas trwania tego sezonu Stefanowi Wydlarskiemu pomaga Sylwester Rozdżestwieński, który odpowiedzialny jest za ogólne przygotowanie zawodników.

W roku 1973, ze względu na trudna sytuację finansową, drużyna zostaje przekazana do klubu Orkan. Wielu działaczy było przeciw, jednak pełna determinacji postawa, wieloletniego sekretarza klubu – Ryszarda Łakomskiego (poparta działaniami Edwarda Kobka i mec. Włodzimierza Janickiego), doprowadziła do zadomowienia się rugbistów na dobre (i złe) przy ulicy Warszawskiej. Jak słuszna była to decyzja, chyba nikomu nie trzeba tłumaczyć!

Na pierwszy swój obóz drużyna wyrusza do Mielna, a zawodnicy muszą dopłacić do niego.

Następny sezon (1973/74) był lepszy niż poprzedni, Orkan wygrywa cztery mecze i ostatecznie ląduje na 4 pozycji.

Sezon 1974/75 zaczyna się bardzo obiecująco. Orkan kolejno wygrywa cztery mecze (25:8 z Bałtykiem Gdynia, 26:16 z Czarnymi Bytom, 7:0 z Ogniwem Sopot i 34:7 z Juvenią Kraków), dopiero w ostatnim zaznając goryczy porażki (4:12 z Posnania Poznań). W drugiej rundzie, podobnie jak w poprzedniej Sochaczewianie wygrywają 4 razy (4:3 z Posnanią, 27:13 z Czarnymi, 17:3 z Ogniwem i 15:9 z Juvenią) oraz doznali porażki z Bałtykiem Gdynia 0:10.

Na półmetku rozgrywek – Orkan na drugim miejscu.

Trzecia runda to zwycięstwa z : Posnanią (8:4), Bałtykiem (16:12), Juvenią (27:9) oraz porażki z: Czarnymi (0:14) i Ogniwem (7:25).

W ostatniej rundzie zwycięstwa nad: Czarnymi (16:10), Ogniwem (13:12) i Juvenią (28:6), zapewniają (mimo porażek z: Posnanią 3:19 i Bałtykiem 0:28) w ostatecznej klasyfikacji drugie miejsce i upragniony awans do I LIGI!

Oto nazwiska zawodników, którzy tego dokonali:

Andrzej Bombrych, Jerzy Brzustowski, Krzysztof Ciesielski, Zbigniew Dabrowski, Wojciech Felczak, Janusz Fingas, Waldemar Gańko, Hieronim Gensler, Edward Grzelak, Andrzej Kamiński, Wojciech Karlicki, Ireneusz Niemira, Mieczysław Syperek, Włodzimierz Szpotowicz, Marian Wendkowski, Włodzimierz Włoszek, Witold Zieliński, Edward Żakowski, Bogdan Pietrak, Zbigniew Rozmarynowski.

W tym udanym sezonie rozegrali nasi rugbiści swe pierwsze międzynarodowe spotkania. 17.05.1975r. w Sochaczewie gościli angielską drużynę RFC Burton. Mecz stał na niezłym poziomie, był ciekawy i widowiskowy. Wynik 4:19. Kolejnymi meczami były wyjazdowe spotkania ze Slavią Praha (12:12 oraz 18:4). Co prawda rok wcześniej (22.04.1974r.) Orkan wygrał 4:3 mecz z reprezentacją NRD, ale ekipa z Sochaczewa została wzmocniona czterema kadrowiczami, stad za pierwszy oficjalny mecz międzynarodowy, należy uznać spotkanie z 17 maja.

Sukcesy w rozgrywkach ligowych, oraz mecze sparingowe staja się przełomowym momentem w podejściu do rugby mieszkańców naszego grodu, drwinę zaczyna zastępować zainteresowanie, a śmiech – prawdziwe emocje. Trybuny zaczynają się zapewniać, niejednokrotnie „chłopcy Wydlarskiego” ściągają na nie kilka tysięcy kibiców.

Debiutancki sezon w „ekstraklasie” (1975/76) sochaczewianie rozpoczynają zgrupowaniem w Kamieniu, gdzie pod okiem trenerów: Stefan Wydlarskiego i Sylwestra Rozdżestwieńskiego szlifują swą formę. Niestety, swój inauguracyjny mecz Orkan przegrywa z Budowlanymi Łódź (15:38). Punkty w tym meczu zdobyli: Krzysztof Ciesielski 8, Janusz Fingas 4 i Zbigniew Dabrowski 3, a skład był następujący:

Jerzy Brzustowski, Włodzimierz Włoszek, Waldemar Gańko, Mieczysław Syperek, Jan Wierzbicki, Wojciech Karlicki, Janusz Fingas, Janusz Gil, Ireneusz Niemira, ......... Zieliński, Zbigniew Rozmarynowski, Wojciech Felczak, Krzysztof Ciesielski, Włodzimierz Szpotowicz, Andrzej Kamiński i Zbigniew Dąbrowski.

Kolejni rywale, to drużyny z krajowej czołówki, z którymi Orkan nie mógł nawiązać walki, niestety dwie kolejne porażki z : Polonią Poznań (10:23) i AZS AWF Warszawa (8:64). Nadchodzą jednak radośniejsze chwile. Orkan pokonuje Mazovię Mińsk Mazowiecki 24:3, a punkty dla naszych barw zdobywają: Krzysztof Ciesielski 6, Zbigniew Dąbrowski 5, ........... Bombrych 4, Jan Wierzbicki 4 i Janusz Gil 4. Następne mecze – to porażki ze Skrą Warszawa (10:18) i Posnanią Poznań (6:10). W ostatnim meczu rundy, w Sochaczewie Orkan podejmuje gdańską Lechię wygrywając 16:10. Po jesiennych meczach rugbiści znajdują się na 7 miejscu, co zapowiada dramatyczną walkę o utrzymanie się w gronie najlepszych.

W drugiej rundzie Orkan „planowo” przegrywa z Budowlanymi Łódź (3:14), Polonią Poznań (10:21), AZS AWF Warszawa (0:52) i Skrą Warszawa (6:24). Sochaczewianie także „planowo” wygrywają z Posnanią Poznań (14:3) oraz Mazovią Mińsk Mazowiecki (30:16), jednak o pozostaniu w I lidze miał zadecydować mecz z Lechią Gdańsk, niestety przegrany 6:12. Orkan ostatecznie zajmuje siódme miejsce i po roku gry spada do II ligi.

Jednak rok 1976 nie jest zupełnie zmarnowany. Zawodnicy grając z silnymi rywalami zdobywają niezbędne doświadczenie, które ma zaprocentować w przyszłych latach. Coraz lepsza gra naszych chłopców została dostrzeżona przez trenerów reprezentacji Polski.

4 kwietnia 1976 roku w Krakowie w meczu o Puchar FIRA z Francją (Polska przegrywa 18:34), na pozycji skrzydłowego zadebiutował KRZYSZTOF CIESIELSKI. W sezonie tym zagrał on jeszcze w meczu z CSRS (16:3). W karierze swej Krzysztof Ciesielski rozegrał w reprezentacji Polski – 33 mecze, w których zdobył 8 punktów.

W grudniu tegoż roku Orkan rozegrał kolejny mecz międzynarodowy, tym razem w Sochaczewie gościli Rumuni reprezentujący klub Jassi. Po raz kolejny Sochaczewianie byli bardzo „gościnni” i ulegli rywalom 12:22.

Następny sezon dla działaczy, trenerów, zawodników i coraz większej rzeszy wiernych kibiców miał być jedynie „krótką przerwą” w pierwszoligowych występach. Po raz kolejny los płata figla. Orkan wygrywa 6 meczy (m. in. 70:0 z Mazovią Mińsk Maz. ), przegrywa 2, osiągnięte rezultaty wystarczają do zajęcia drugiego miejsca, które niestety w sezonie 1976/77 nie jest premiowane bezpośrednim awansem. Orkan musi rozegrać barażowy mecz z Budowlanymi Lublin. W Białej Podlaskiej lepsi okazują się Lublinianie, wygrywając 20:10.

Sezon 1977/78 to ponowna szansa przed Orkanem na awans. Już w pierwszym meczu Sochaczewianie potwierdzają swe wysokie aspiracje, gromiąc przed własną publicznością Budowlanych Olsztyn (96:4). Pozostałe jesienne mecze również kończą się zwycięstwami. Orkan kolejno pokonuje: Mazovię Mińsk Maz. (14:6), Ogniwo Sopot (26:12), Bałtyk Gdynia (20:16) oraz Juvenię Kraków (41:3). Wiosną Orkan wygrywa z Mazovią (94:0), Juvenią (48:7), Budowlanymi Olsztyn (19:3) oraz przegrywa z Ogniwem (10:15), mając już zapewniany awans. O awansie miał zadecydować mecz z Bałtykiem Gdynia, który rozegrano w Sochaczewie. Na trybunach „Maracany” zjawiło się ponad trzy tysiące kibiców. Orkan na murawę wybiegł w następującym składzie: Krzysztof Ciesielski, Zbigniew Dabrowski, Jan Wierzbicki, Wojciech Stępień, Włodzimierz Włoszek, Dariusz Winkler, Janusz Gil, Waldemar Furman, Sławomir Kitliński, Ireneusz Niemira, Wojciech Kurant, Mirosław Rogowski, Waldemar Wróblewski, Jacek Dybiec, Robert Grabarek (oprócz wymienionych w drużynie grali: Waldemar Gańko, Stanisław Kaczmarek, Zenon Grąbczewski, Edward Grzelak, Sławomir Osiecki).

Po bardzo emocjonującym spotkaniu wygrywa Orkan 20:10 (12:0) i po raz drugi awansuje do I ligi.

W sezonie tym do kadry trafia dwóch kolejnych sochaczewian, Zbigniew Dąbrowski i Waldemar Gańko. Obydwaj debiutują dnia 23.10.1977 roku w meczu Pucharu FIRA z Włochami. Jest to jedno z najlepszych spotkań Polaków, którzy pokonują swych rywali 12:6 (o takim wyniku, dzisiaj można tylko pomarzyć). Zbigniew Dąbrowski w swej karierze rozegrał cztery, a Waldemar Gańko osiem meczy w reprezentacji seniorów.

Jeszcze w tym samym sezonie (marzec 1978) Orkan rozgrywa kolejne spotkania międzynarodowe, tym razem wygrywając z EAST London 34:10.

Przygotowania do następnego sezonu (1978/79) to m. in. test – mecze w Rumunii, gdzie Orkan wygrywa z Unirea Jassi (19:10), ponosząc jednak porażkę w meczu z Politechniką Jassi (15:19). Nadzieje są olbrzymie, gdyż drużyna to konglomerat doświadczenia (m. in. Krzysztof Ciesielski, Jacek Dybiec, Włodzimierz Włoszek, Zbigniew Dąbrowski) i bardzo zdolnej młodzieży (m. in. Wojciech Kurant, Piotr Osiecki, Marek Lesiak – Mistrzowie Polski Juniorów z 1979 roku).

Wbrew oczekiwaniom, w rundzie jesiennej Orkan wygrywa tylko jeden mecz (20:4 z Posnanią Poznań) i zajmują odległą, przedostatnią pozycję. W tej sytuacji z prowadzenia drużyny rezygnuje Stefan Wydlarski, a jego miejsce zajmują Krzysztof Ciesielski i Janusz Fingas.

Wiosną gra naszej drużyny jest znacznie skuteczniejsza, sochaczewianie wygrywają trzy mecze z: Lechią Gdańsk (19:16), Posnanią Poznań (13:7) i Polonią Poznań (8:6). Zwłaszcza ten ostatni mecz (rozgrywany w Sochaczewie) miał swą wymowę, gdyż Polonia – to Mistrz Polski z poprzedniego sezonu. Orkan kończy rozgrywki na siódmej pozycji, zachowując miejsce w I lidze.

Kolejne mecze w reprezentacji seniorów rozgrywają Ciesielski, Dąbrowski i Gańko, a w kwietniu Orkan jako „Warszawa” wyjeżdża do Berlina, gdzie rozgrywa szereg międzynarodowych meczów sparingowych. „Warszawiacy” przegrywają z reprezentacją NRD (0:18) i Post Berlin (7:9, którym po kilku dniach się rewanżują 18:6) oraz wygrywają z Velton Berlin (12:7) oraz czechosłowacką drużyną Ricany (42:0).

Sezon 1979/80 to „przystosowanie” się do wymagań ekstraklasy. Orkan wygrywa 6, a przegrywa 8 meczy, plasując się na 5-tej pozycji.

Do kadry trafiają kolejni zawodnicy, są nimi: Wojciech Kurant (debiut 10.09.1979 w meczu ZSRR -–Polska 30:0, w barwach narodowych 21 meczy) oraz Wojciech Stępień (debiut 16.09.1979 r. w meczu ZSRR – Polska 42:6, w reprezentacji rozegrał dwa spotkania).

Następny sezon (1980/81) to umacnianie się Orkana „na zdobytych pozycjach”. Sochaczewianie nie należą jeszcze go grona najlepszych ekip Polski, są jednak drużyną, z którą liczyć muszą się wszyscy, chociaż runda jesienna jeszcze na to nie wskazywała. Orkan wygrywa tylko dwa mecze (28:7 z Posnanią Poznań oraz 36:13 z Budowlanymi Lublin),przegrywając cztery. Spotkanie ze Skrą Warszawa kończy się remisem (14:14), jednak przechodzi ono do historii polskiego rugby, nie ze względu na wynik, lecz na oryginalną akcję obrońcy naszej drużyny – Krzysztofa Ciesielskiego, a było to tak. W pewnym momencie Włodzimierz Całka (reprezentant Polski) znalazł się z piłką na polu punktowym Orkana, Krzysztof Ciesielski nie szarżował go tylko chwycił w pół i nie pozwalając na żadne ruchy, wyniósł ze „strefy zagrożenia”. W tym momencie naszemu obrońcy prawdopodobnie przydał się staż z zapaśniczych mat. Runda rewanżowa zaczyna się od „małego jubileuszu” 29 marca 1981 roku – Orkan rozgrywa swój 50 mecz w I – szej lidze. W spotkaniu tym odnosi „historyczne” pierwsze zwycięstwo z Budowlanymi Łódź 12:6, a punkty zdobyli Wojciech Stępień, Wojciech Kurant i Marek Lesiak – po 4.

Następny mecz rozgrywano na wyjeździe z Posnanią. Zwycięstwo 14:9 było pięknym prezentem dla Zbigniewa Dąbrowskiego dla którego było to 50 – te spotkanie w ekstraklasie. Kolejne mecze kończą się również zwycięstwami z: Budowlanymi Lublin (12:8) oraz Lechią Gdańsk (17:13), ten drugi mecz był 50-tym występem Krzysztofa Ciesielskiego na pierwszoligowych boiskach.

Do rozegrania zostają tylko trzy kolejki, a nasza drużyna plasuje się na trzecim miejscu, ustępując drugiej Skrze tylko małymi punktami. Stołeczne drużyny okazują się jednak lepsze od Orkana w bezpośrednich meczach, (porażki z : AZS SWF 9:60 i Skrą 12:25). Ostatnie spotkanie kolejki, to walkower oddany przez Polonię Poznań. Ostatecznie Orkan na IV miejscu.

W sezonie tym w reprezentacji Polski debiutuje kolejny rugbista Orkana – Marek Lesiak, który swój pierwszy mecz rozgrywa 17.08.1981 (ZSRR – Polska 26:3). W karierze swej zawodnik ten rozegrał 17 meczy w koszulce z białym orłem na piersiach, zdobywając 12 punktów. Po odejściu z Orkana, kontynuował swą karierę na boiskach Francji.

W sezonie 1981/82 Orkan traci swą wysoka pozycję, zajmując dopiero siódmą lokatę. Sochaczewianie wygrywają tylko cztery mecze (z Budowlanymi Lublin 34:6 i 16:6, Czarnymi Bytom 20:6, Posnanię Poznań 16:10). Miejsce w tabeli mogło być znacznie wyższe, gdyby nie minimalne porażki z: Budowlanymi Łódź (20:22), Skrą Warszawa (20:21 i 8:13) oraz Ogniwem Sopot (13:18).

W roku 1983 następuje zmiana systemu rozgrywek na „wiosna – jesień”. Na początek miła niespodzianka – wyjazdowe 10:10 z Lechią Gdańsk. W drugiej kolejce – 12:3 z Budowlanymi Łódź. Mecz ten rozstrzygają: Krzysztof Ciesielski, Zbigniew Rozmarynowski i Zbigniew Dąbrowski (zdobywają solidarnie po 4 punkty) – uznawani ówcześnie za najlepszy atak w Polsce. Niestety do Bytomia Orkan wyjeżdża osłabiony z powodu kontuzji, nie grają Waldemar Gańko, Piotr Osiecki, Dariusz Kmieciński i Robert Dłutek, 3:57 to wynik tego spotkania. W pozostałych meczach Orkanowi udaje się wygrać jedynie z Budowlanymi Olsztyn (21:0). Stosunkowo słabe występy w lidze sochaczewianie nieco rekompensują sobie w Pucharze Polski, dwukrotnie pokonując faworyzowanych Czarnych Bytom (30:23 i 21:8). Rewanżowa runda jest bardziej udana, Orkan ogrywa: Budowlanych Olsztyn (22:0), Czarnych Bytom (12:4), Skrę Warszawa (17:12) oraz Lechię Gdańsk (24:4).

Po zakończeniu sezonu Stanisław Sawicki (trener Budowlanych Łódź) w wywiadzie udzielonym „Głosowi Robotniczemu” stwierdził, że

„Sochaczew jest najbardziej rugbowym miastem w Polsce”

Stwierdzenie to było wynikiem zarówno dobrej gry naszych zawodników, jak i licznie odwiedzającej stadion publiczności (czasami dwa, trzy tysiące osób).

Wiosna 1984 roku rozpoczyna się od wyjazdowego 6:3 (0:3) z Czarnymi Bytom (punkty: Wojciech Kurant 4 i Waldemar Gańko 2). W drugiej kolejce również zwycięstwo sochaczewian, Orkan – Ogniwo Sopot 19:3 (8:3), a punkty zdobyli: Zbigniew Rozmarynowski 8, Marek Lesiak 4, Piotr Osiecki 4 oraz Waldemar Gańko 3. W tej sytuacji „hitem” 3 kolejki miał być mecz Orkana z Lechią Gdańsk. Na „sochaczewską Maracanę” stawia się ok. 2000 fanów rugby. Nasza drużyna nie zawodzi, pewnie zwyciężając 20:10 (7:3), wynik w tym wypadku nie oddaje przewagi Orkana, w którym „pierwsze skrzypce” grali Marek Lesiak oraz łącznik młyna Sławomir Kitliński. Punkty tego dnia zdobywali: Zbigniew Rozmarynowski 8, Waldemar Gańko 4, Marek Lesiak 4, Wojciech Kurant 3.

Po zwycięstwie tym Orkan zostaje liderem. Radość z prowadzenia trwa tylko jedną kolejkę – Orkan ulega stołecznej Skrze6:24 (3:15). Po piątej kolejce Orkan znów prowadzi, przyczynia się do tego zwycięstwo z Budowlanymi Łódź (lider po czterech kolejkach) 15:12 (6:6). Bardzo skutecznie w tym meczu zagrał zdobywca 11 punktów – Waldemar Gańko, w zdobyczy punktowej wspomógł go, zdobywając 4 oczka – Sławomir Kitliński. Kolejny mecz to wyraźna porażka z AZS AWF Warszawa 6:27 (3:7). Na zakończenie rundy pewne 16:0 (10:0) z Posnanią Poznań. Po zakończeniu „wiosennych gier” Orkan na II miejscu (o 1 punkt za prowadzącym AZS AWF Warszawa).

Jesień rozpoczyna się od zwycięstw. Orkan wyjeżdża na wybrzeże. Pierwsza połowa należy zdecydowanie do sochaczewian, którzy zdecydowanie wygrywają 13:3. W drugiej odsłonie sytuacja diametralnie się zmienia i beniaminek z Sopotu, prowadzi w 78 minucie dwoma punktami. Frycowe jednak się płaci, fatalny błąd Ogniwa wykorzystuje Marek Lesiak. Orkan wygrywa 17:15. Kolejny mecz z drużyną z wybrzeża kończy się niestety porażką, Lechia Gdańsk – Orkan 11:0. Czwarty mecz jesieni to zaległy mecz z Czarnymi Bytom. Mimo dwukrotnego prowadzenia Ślązaków, ostatecznie wygrywają Mazowszanie 15:12 (11:6). Kolejne spotkania to zwycięstwo 25:3 (13:10) ze Skrą Warszawa oraz porażka 13:27 z Budowlanymi Łódź. W przedostatniej kolejce Orkan gości przy warszawskiej „Akademików z Bielan”. Na trybunach zasiada ponad tysiąc kibiców, którzy przeżywają w tym dniu wiele emocji. Jako pierwsi punkty zdobywają gospodarze po akcji ”9” Sławomira Kitlińskiego(4 minuta meczu), wynik ten utrzymuje się do 20 minuty. Studenci jednak zwierają swe szyki i w przeciągu 10 minut zdobywają 16 punktów. W ostatniej minucie pierwszej części meczu sochaczewianie zmniejszają przewagę gości o cztery punkty. Do przerwy 16:8 dla „studentów”. Początek drugiej odsłony ponownie dla AZS-u i wynik brzmi już 20:8. Orkan nie załamuje się, zdobywając kolejne „czwórki” w 50 i 72 minucie. Walka o zwycięstwo trwa do ostatniego gwizdka, wynik nie ulega zmianie. Wygrywa drużyna bardziej doświadczona (20:18). Po tej porażce Orkan spada na czwarte miejsce, wydaje się, że szansa na upragniony medal ponownie została zaprzepaszczona. Stało się na szczęście inaczej. W ostatniej kolejce Orkan na wyjeździe remisuje z Posnanią (3:3, punkty Waldemara Gańko), a Lechia przegrywa z AZS AWF, co powoduje następujący układ końcowej tabeli:

Wielki sukces ORKANA – BRĄZOWY MEDAL MISTRZOSTW POLSKI SENIORÓW.

To największe osiągnięcie w historii sochaczewskiego rugby, osiągnęła drużyna w składzie:

Krzysztof Ciesielski (także trener), Tomasz Cudny, Zbigniew Dąbrowski, Jacek Dybiec, Janusz Fingas, Mirosław Foryszewski, Waldemar Gańko, Janusz Gil, Sławomir Kitliński, Wojciech Kurant, Marek Lesiak, Piotr Osiecki, Sławomir Osiecki, Dariusz Pawłowski, Zbigniew Rozmarynowski, Wojciech Stępień, Marek Wężowski, Dariusz Winkler.

Oprócz sukcesu drużynowego, Piotr Osiecki osiąga także indywidualny, gdyż 16.05.1984 debiutuje w reprezentacji Polski podczas meczu z Francją (3:19). Przygoda z kadrą obecnego dyrektora klubu, to 35 spotkań w barwach narodowych, podczas których zdobył 25 punktów.

Na zakończenie udanego sezonu Orkan pokonuje w meczu towarzyskim drużynę Slavi Praha 19:6.

Rok 1985 wiąże się z nadziejami na kolejny medal. Szanse wydają się uzasadnione, gdyż przed rozpoczęciem ligi Orkan pokonuje Bobrek Karb Bytom 34:3 oraz AZS AWF Warszawa 11:9. Początek ligi udany (19:4 z Posnanią), jednak kolejne mecze kończą się porażkami (0:9 z AZS AWF oraz 3:24 z Budowlanymi Łódź). W czwartej kolejce zwycięstwo z Budowlanymi Lublin 31:21 (9:21). W rundzie tej sochaczewianie pokonują jeszcze Ogniwo Sopot (9:7), pozostałe mecze przegrywają, chociaż w tym wypadku trzeba wspomnieć o meczu z Lechią Gdańsk. Mimo porażki (4:6) było to bardzo dobre spotkanie, a dodatkowo był to SETNY występ Krzysztofa Ciesielskiego w pierwszej lidze. W drużynie, mimo pewnych sukcesów zaczyna źle się dziać. Podczas letniego obozu dochodzi do konfliktu pomiędzy Krzysztofem Ciesielskim (trener) a „starszyzną” drużyny. Ośmiu zawodników opuszcza obóz, a trener zostaje urlopowany. Odbije się to na postawie drużyny na boisku, która wiosną wygrywa tylko trzy spotkania i ostatecznie plasuje się na piątym miejscu. Mimo nieudanego sezonu, w kadrze Polski gra trzech zawodników Orkana: Waldemar Gańko, Wojciech Kurant oraz Piotr Osiecki.

Kolejne sezony (1986 – 1988) to powolne „opadanie” Orkana w ligowej tabeli (1986 – V m, 1987 – VI m, 1988 – V m.) w okresie tym Orkan odnosi sporo zwycięstw m. in. z :

Budowlanymi Łódź 18:13 (1986r) 38:9, 15:9, 17:4 (1987r) 11:0(1988r)
AZS AWF Warszawa 19:10 (1997r)
Skrą Warszawa 30:9 (1986r)
Posnanią Poznań 30:6 (1986r)
Czarnymi Bytom 13:4, 31:12 (1986r) 17:3 (1988r)
Budowlanymi Olsztyn 59:12 (1987r)

Zdarzają się jednak dotkliwe porażki: 15:78 (z AZS AWF Warszawa w 1986r.)

9:42 (z Lechią Gdańsk w 1986r), 3:56 (z Ogniwem Sopot w 1988r).

W latach tych utrzymywano nadal kontakty zagraniczne, oto wyniki tych spotkań:

Repr. okręgu Poczdam (NRD) – Orkan 12:10
Stahl Hennigsdorf (NRD) – Orkan 9:4
Orkan – AS Lagny (Francja) 28:10

Mimo spadku znaczenia Orkana w lidze, poszczególni zawodnicy nadal odnosili sukcesy indywidualne. 13 kwietnia 1986 roku w Poznaniu, w meczu Polska – RFN (28:12) debiutuje Dariusz Winkler (7 meczy w reprezentacji, 4 punkty). Pięć miesięcy później (20 września) w Sozopolu, swój pierwszy mecz reprezentacyjny rozgrywa Witold Wójcicki (Bułgaria – Polska 0:32), który w debiucie „przykłada” piłkę na polu rywala. Niestety przygoda z kadrą tego utalentowanego zawodnika była bardzo krótka (4 mecze, 4 punkty). Natomiast dwa lata później (15 maja 1988 roku) przed własną publicznością, w meczu z CSRS (18:9), debiutuje Sławomir Jamka. Ten „płowy” chłopak rozgrywa w kadrze 20 meczy, zdobywając 18 punktów. Zawodnik ten w następnych latach kontynuował swą karierę we Francji.

Największy sukces w tym okresie odniósł bez wątpienia PIOTR OSIECKI, który był kapitanem drużyny narodowej, a w 1988 roku – został wybrany RUGBISTĄ ROKU.

Ciekawostką może być też fakt, że w roku 1988 na pozycji filara zagrał pierwszy obcokrajowiec (1 mecz) – Amerykanin Thomas Hickley.

Kolejny sezon (1989 rok) jak się później okazało, był ostatnim, w którym Orkan odniósł sukces. W rozgrywkach ligowych brały udział wszystkie drużyny podzielone na cztery grupy. Nasi rugbiści w swojej grupie zajęli drugie miejsce (za Śląskiem Ruda Śląska) wygrywając pięć meczy. Pozycja ta spowodowała, że w drugiej fazie Orkan grał w „silniejszej” grupie. Dobra gra ( m.in. zwycięstwa 20:4 i 27:16 nad zawsze groźnym AZS AWF Warszawa oraz 19:4 z Lechią Gdańsk), daje możliwość gry o brązowy medal. Pierwszy mecz w Sochaczewie kończy się zwycięstwem 12:3. Niestety przewagi tej nasi zawodnicy nie potrafią utrzymać w rewanżu, który przegrywają 6:26. Medal pozostał tylko w sferze marzeń.

W sezonie tym barw Polski podczas eliminacji do II Finału Pucharu Świata bronili: Piotr Osiecki i Sławomir Jamka.

Początek lat 90-tych to upadek „Wielkiego Orkana” poprzedniej dekady. W roku 1990 Orkan wygrywa tylko 2 spotkania (11:6 z Lechią Gdańsk i 28:9 z Czarnymi Bytom), ponosząc przy okazji kilka kompromitujących porażek (3:134 z Ogniwem Sopot oraz 6:79 z Budowlanymi Lublin).VII miejsce w klasyfikacji końcowej daje prawo gry w barażach o utrzymanie się w I lidze. Drużyna Orkana zostaje „wzmocniona” nie trenującymi zawodnikami Marcinem Płowikiem i Dariuszem Kmiecińskim i po niezłym meczu uzyskuje remis z Posnanią Poznań. Dogrywka także nie przynosi rozstrzygnięcia (3:3) zwycięzcę wyłaniają dopiero rzuty karne (4:1 dla Orkana). Agonia drużyny seniorów została przełożona o rok.

W następnym sezonie z gry rezygnują praktycznie wszyscy „starsi” zawodnicy. Bardzo młoda drużyna (gra w niej m. in. pięciu juniorów młodszych) przegrywa sześć kolejnych meczy, co powoduje wycofanie jej z rozgrywek.

Rok 1992 jest całkiem udany. Młodzi chłopcy (uzupełnieni trzema seniorami) nieźle sobie radzą w rozgrywkach II ligi, pokonując wysoko: Lotnika Pruszcz Gdański (82:0 , 46:0), MOSiR II Siedlce (38:0 i 16:14) oraz Legion Legionowo (60:9). Niestety w meczu barażowym o awans do I ligi muszą uznać wyższość Posnani Poznań (6:42).

Kolejne sezony to gra Orkana w II lidze, którą przeważnie wygrywają, do awansu brakuje co roku „szczypty” szczęścia, cwaniactwa lub ...

W roku 1998 po raz kolejny dochodzi do reorganizacji rozgrywek, ponowne przejście na system jesień – wiosna. W związku z tym, wiosną 1998 roku rozegrano wszystkie mecze ligowe, jednocześnie podejmując decyzję o zwiększeniu I ligi (zwanej Serią A) do ośmiu zespołów. Ponownie przed rugbistami z Sochaczewa stanęła szansa awansu. W styczniu po raz kolejny odchodzi z klubu Krzysztof Ciesielski, dla wielu był to koniec rugby – okazuje się jednak, że tak się nie stało. Drużynę obejmuje były rugbista Budowlanych Lublin masjący za sobą grę we Francji – Ireneusz Zolich. Pod jego wodzą nasi zawodnicy „w cuglach” zwyciężają swą grupę (przegrywając tylko jeden mecz „o pietruszkę”), wchodząc do baraży. W meczu decydującym o awansie, Orkan wyraźnie pokonuje Budowlanych Olsztyn 49:5 (13:0). W ostatnim meczu sezonu, rozluźniona i osłabiona drużyna sochaczewska ulega Arce Gdynia 7:81 (7:34).

ORKAN PONOWNIE W PIERWSZEJ LIDZE !

Młodzi adepci rugby zadebiutowali 9 kwietnia 1974 roku pokonując juniorów Skry Warszawa 9:8. W tym samym roku do reprezentacji młodzieżowej trafia Krzysztof Ciesielski (mecz z NRD), Ireneusz Niemira debiutuje wśród juniorów w meczu z Czechosłowacją. O popularności wśród młodzieży sochaczewskiej świadczy chociażby fakt, że można było rozgrywać mecze między sobą. W pierwszym takim meczu w Polsce „Zieloni” pokonali „Czerwonych” 4:3. Były to jednak inne czasy niż obecnie. Młodzież rwała się do sportu, wystarczy wspomnieć, że ówcześnie trenowało około 60 chłopców w wieku 12 – 16 lat.

Rok 1975 – drużyny młodzieżowe nie odnoszą jeszcze większych sukcesów, mimo to na Mistrzostwa Europy (Francja) – Polskę reprezentowali: Waldemar Gańko i Mirosław Brodowski.

W 1977 roku juniorzy Orkana po raz pierwszy „wchodzą” do finału Mistrzostw Polski rozgrywanego w Bytomiu i od razu zdobywają brązowy medal. Oto skład tej drużyny:

Marek Wężowski, Mirosław Rogowski, Dariusz Winkler, Grzegorz Boczkowski, Wojciech Stępień, Robert Grabarek, Mariusz Kędzierski, Sławomir Osiecki, Sławomir Kitliński, Roman wachowski, Jan Kurant, Stanisław Kaczmarek, Krzysztof Kubiak, Waldemar Wróblewski, Wojciech Kurant, Dariusz Pawłowski oraz Marek Kwiatkowski (trenerem był Bogdan Pietrak).

W tym sezonie do kadry juniorów awansują: Stanisław Kaczmarek, Wojciech Kurant, Sławomir Kitliński, Mariusz Kędzierski i Wojciech Stępień (dwaj ostatni w meczu z NRD zdobywają po 4 punkty).

Kolejny sezon jest jeszcze bardziej udany. Już w eliminacjach do Mistrzostw Polski, juniorzy pokonują Mechanika Mińsk Mazowiecki 120:0 (najwięcej punktów zdobył Mariusz Kędzierski – 28), a podczas finałów rozgrywanych w Łodzi zdobywają SREBRO! Przegrywając z gospodarzami 3:14. Jeżeli do tego dodamy, że wówczas w kadrze Polski (juniorów i juniorów młodszych) grało 10 zawodników – przyszłość rysowała się świetlista. Jak się dosyć szybko okazało, optymizm był uzasadniony, gdyż już w następnym sezonie (1979 r.) juniorzy stanęli na najwyższym podium.

Eliminacje sochaczewianie przeszli jak burza, odnosząc same zwycięstwa ( z AZS AWF Warszawa 12:4 i 64:0. Skrą Warszawa 26:3 i 18:0 oraz Budowlanymi Lublin 90:0 i 50:0).

Finały po raz pierwszy rozegrano w Sochaczewie. Mecze o prymat w Polsce ściągnął całe rzesze kibiców, którzy szczelnie wypełnili trybuny. W pierwszym meczu Orkan wysoko pokonuje Lechię Gdańsk (52:0), w drugim Skrę Warszawa (43:0), a w trzecim decydującym o złotym medalu zwycięstwo z Czarnymi Bytom (46:10). Jak widać po wynikach supremacja ekipy prowadzonej przez Bogdana Pietraka była niepodważalna, a bilans sezonu rekordowy – 9 meczy, 9 zwycięstw, stosunek punktów 401 – 17.

„Złoci Chłopcy” to: Dariusz Furman, Marek Wężowski, Zbigniew Pietrzak, Michał Kalinowski, Gabriel Makowski, Mariusz Kędzierski, Piotr Osiecki, Wojciech Stępień, Sławomir Gńko, Roman Wachowski, Dariusz Pawłowski, Tomasz Cudny, Stanisław Kaczmarek, Marek Lesiak, Wojciech Kurant oraz Mirosław Proch, Mirosław Mylik, Mirosław Foryszewski, Piotr Spławski, Bogdan Łempicki, Dariusz Kmiecik i Tomasz Osiński.

Do kadry juniorów zostają powołani: Tomasz Cudny, Bogdan Łempicki, Dariusz Pawłowski, Piotr Osiecki oraz Michał Kalinowski.

Rok 1980 to kolejne rekordowe zwycięstwo, tym razem „łomot” zebrała drużyna SKS Siedlce (130:4). Najskuteczniejszym zawodnikiem tego jednostronnego widowiska był Tomasz Cudny, zdobywca 36 punktów. Na finały do Kwidzyna Orkan wyjeżdża bez Piotra Osieckiego, który w tym czasie zdaje egzaminy na studia. Mimo nieudanego pierwszego meczu (0:18 z Lechią Gdańsk), sochaczewianie mobilizują się i ostatecznie zdobywają tytuł wicemistrzowski (6:6 z Budowlanymi Łódź oraz 23:13 ze stołeczną Skrą).

Kolejne sezony (1981 i 1982) przynoszą dwa brązowe medale. W okresie tym aż ośmiu zawodników z Sochaczewa awansowało do reprezentacji Polski ( Dariusz Furman, Tomasz Grzywacz, Jerzy i Marek Wiktorowscy, Robert Dłutek, Bernard Jabłoński, Dariusz Kmieciński i Andrzej Pilarski).

Następne dwa lata bez znaczących sukcesów. W 1983 roku – Orkan na 4 miejscu, natomiast rok później juniorzy po raz pierwszy od 7 lat nie przechodzą eliminacji. W roku 1984 po raz pierwszy rozegrano Mistrzostwa Polski Juniorów Młodszych (obecnie kadetów), w których Orkan zajął czwartą pozycję. W tym samym sezonie w Sochaczewie rozegrano test – mecze reprezentacji juniorów z NRD (16:0 i 22:0). W obydwu spotkaniach „punktował” Jerzy Wiktorowski, który był jednocześnie kapitanem „naszych Orłów”

Sezon 1985 to dwa brązowe medale Mistrzostw Polski zdobyte przez juniorów i juniorów młodszych. W tej drugiej kategorii wiekowej był to pierwszy medal Orkana na Ogólnopolskiej Spartakiadzie Młodzieży. Skład tej drużyny był następujący: Sławomir Jeznach, Włodzimierz Mikołajewski, Witold Szyprowski, Dariusz Kazimierski, Maciej Nowakowski, Robert Popławski, Grzegorz Staniaszek, Sławomir Jamka, Paweł Osiecki, Marcin Szymański, Sławomir Górski, Jarosław Kotowicz, Mariusz Gmurczyk, Artur Pajdak, Mariusz Bartosiewicz, Marcin Płowik, Artur Kocus, Andrzej Lewandowski oraz Krzysztof Kubiszewski.

Sezony (od 1986 do 1989 roku) dla juniorów były nieudane. Wręcz przeciwnie sprawa się miała z ich młodszymi kolegami, którzy dwukrotnie sięgali po srebrne medale (1986 i 1987 rok), by uwieńczyć dzieło MISTRZOSTWEM POLSKI w roku 1988.

W eliminacjach sochaczewska młodzież pokonała bez problemów wszystkich rywali. Podczas Finałów Ogólnopolskiej Spartakiady Młodzieży rozgrywanych w Pile, podopieczni Krzysztofa Ciesielskiego pokonali kolejno: VIS Siedlce (22: ), Czarnych Bytom (35:3), Lechię Gdańsk (22:0 oraz w meczu finałowym Budowlanych Łódź 25:13.

Sukces ten osiągnęła drużyna w składzie: Tomasz Żakowski, Mariusz Szatkowski, Tomasz staszewski, Janusz Sobczyk, Andrzej Kaliński, Robert Małolepszy, Jacek Kowalski, Mariusz Gmurczyk, Sławomir Janiak, Marcin Płowik, Paweł Chaber, Arkadiusz Karaś, Michał Szulejewski, Marcin Mikołajczyk, Wiktor Czarnecki, Jacek Batrczak, Jarosław Komorowski, Marcin Kłak, Andrzej Polak.

W roku 1989, drużyny juniorskie bez medali. Na Mistrzostwa Świata do Portugaslii (1990) wyjeżdżają: Marcin Płowik oraz Mariusz Gmurczyk. Sezon ten przynosi srebro juniorów. W Mistrzostwach Świata (1991 r.) występują Mariusz Gmurczyk, Robert Małolepszy i Tomasz Żakowski (Polska zajmuje 6-stą pozycję).

W roku 1992 Marcin Kalota i Jarosław Komorowski, wraz z reprezentacją Polski juniorów wywalczają w Madrycie V miejsce.

W latach tych (1991 i 1992) juniorzy młodsi dwukrotnie zdobywają wicemistrzostwo Polski.

Kolejny sezon (1993) jest ponownie bardzo udany. Juniorzy na Mistrzostwach Polski w Poznaniu dopiero w finale znajdują pogromcę w ekipie Ogniwa Sopot (7:25), juniorzy młodsi zaś, w meczu o złoto, ulegają w Słupcy Budowlanym Łódź 6:7. Marcin Kalota, Bogdan Wróbel oraz Michał Szulejewski doskonale grają w Mistrzostwach Świata. Na turnieju tym Polacy w meczu o brązowy medal ulegają Włochom 15:55 (jest to do dnia dzisiejszego największy sukces POLSKIEGO RUGBY).

Rok 1994 to brąz juniorów i srebro juniorów młodszych, rok później lepsi są „młodzi” (srebro), „starsi” muszą zadowolić się trzecim miejscem.

Na Mistrzostwa Świata do Francji (1994r.) wyjeżdża aż pięciu reprezentantów Orkana, są to: Bogdan Wróbel, Marcin Kalota, Maciej Brażuk, Jakub Rudziks i Michał Kłak. Nasza drużyna narodowa na tym turnieju zajmuje VII miejsce. Na kolejne Mistrzostwa Świata (Bukareszt 1995) z Orkana wyjeżdżają Bogdan Wróbel, Maciej Brażuk, Michał Rudziks.

Kolejne sezony (1996 – 1998) bez medalu, przyczyn tego stanu jest wiele. Drużyna juniorów rozgrywa swe mecze „po łapance”, część zawodników trenuje z seniorami, część traktuje rugby jak hobby – przychodząc tylko na mecze. Nie dziwi więc fakt, że czwarte miejsce wywalczone w Gdańsku uznano za sukces. Nieco inna sytuacja panuje w kategoriach kadetów i młodzików, od kilku lat planowo trenowanych przez Macieja Misiaka. Kadeci „po zapaści” w 1997 roku awansowali do finałów, gdzie zajęli szóste miejsce. Z drużyny tej w kadrze Polski (do 17 lat) grają: Tomasz Jabłoński i Daniel Rogowiec. Kadeci dysponują bardzo silnym składem i być może postarają się o medal w Mistrzostwach Polski.

Dużym sukcesem w ubiegłym roku (1998) było zdobycie Mistrzostwa Polski Młodzików, Orkan rozegrał 6 zwycięskich spotkań (bez porażki) osiągając imponujący stosunek „małych punktów” 190 – 10. Drużyna ta wystąpiła w składzie: Łukasz Syperek, M Polakowski, M Kazimierczak, J Przybyłek, M Szcześniak, P Kacprzak, M Wojciechowski, Maciej Gubar, Patryk Hetmanowski, Dariusz Ciarkowski, P Pietrzyk, M Gołębiowski, D Wójcik, B Jabłoński J Siedlecki, A Mielczarek oraz T Śliwiński, M Miałkos i P Chełmiński.

Tradycję wyjazdów naszych juniorów na Mistrzostwa Świata kontynuują: Konrad Pisarek (1998 – Polska na XII miejscu) oraz Jarosław Orliński i Paweł Witkowski (1999 – Polska na XV pozycji).

Podsumowując osiągnięcia juniorów, trzeba stwierdzić, że są one imponujące. Juniorzy na 26 rozegranych finałów Mistrzostw Polski – wystąpili w 21 zdobywając 11 medali (złoty oraz po pięć srebrnych i brązowych). Jeszcze bardziej imponująco, wygląda zdobycz medalowa juniorów młodszych którzy wystąpili w 13 – stu (na 15 rozegranych) turniejach finałowych, zdobywając łącznie 9 medali (złoty, sześć srebrnych i dwa brązowe). Osiągnięcia te plasują naszą młodzież wśród najlepszych drużyn Polski.

Życie czasami płata figle, obok radosnych chwil są tragiczne – nie ominęły one rugbistów Orkana. Dwa lata temu, w kwietniu – w wypadku samochodowym (podczas powrotu z treningu) ginie czterech młodych ludzi, wyróżniający się rugbiści drużyny juniorów: Przemysław Błaszczyk, Andrzej Domżalski, Daniel Czapniak oraz Arkadiusz Macieja.

Niestety nie był to pierwszy taki przypadek (mieć trzeba nadzieję, że będzie on ostatni), gdyż kilka lat wcześniej w podobny sposób ginie najpierw Tomasz Cudny, a następnie Dariusz Grabarek.

Odpędźmy te smutne wspomnienia i spójrzmy w przyszłość, jak się ona rysuje – wydaje się, że całkiem dobrze. Sukcesy kadetów i młodzików, wskazują na zdolną młodzież. Pozyskanie sponsora – to większa pewność jutra. Dobra kadra trenerska i grupa aktywnych działaczy zaczyna tworzyć dobrą atmosferę wokół sochaczewskiego rugby.



   Lista newsów
» IX kolejka klasy B [0]
» Oldboje Bzury wygrali z Orkanem [0]
» Remis seniorów Orkana [0]
» Wyniki drużyn młodzieżowych [0]
» Trzeci turniej rocznika U-9 [0]
» Oldboje wygrywają z Milanem [0]
» Wyniki drużyn młodzieżowych [0]
» Orkan przegrał 0:1 [0]
» VII kolejka klasy B [0]
» Bardzo wysoka wygrana Oldbojów [0]
» Wyniki drużyn młodzieżowych [0]
» Relax lepszy od Orkana [0]
» Drugi turniej rocznika U-9 [0]
» Oldboje przegrali w Grodzisku [0]
» Wyniki drużyn młodzieżowych [0]

   Logowanie
Login:
Hasło:

  Zarejestruj się!
  Zapomniałem hasło.

   Zdjęcie tygodnia

03.08.2014 Mecz towarzyski seniorów Orkan - Korona Wejsce.

   Forum

   Historia

   Statystyki


Strona Główna | Księga Gości | Kontakt | Galeria      ©   2006-2009 Orkan Sochaczew. Wszelkie prawa zastrzeżone.                                    
Skup samochodów, skup aut